30 grudzień 2019

Fundacja straciła lokal. Ale nie chce go opuścić

Władze warszawskiego Śródmieścia już na początku tego roku wypowiedziały umowę najmu Fundacji Pro-Prawo do życia. Według nich organizacja nie podejmuje żadnych działań na rzecz mieszkańców dzielnicy – stąd taka decyzja. Fundacja twierdzi jednak, że to decyzja motywowana politycznie.
Koronawirus
mazowieckie
11103
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA
Jak pisze WP WawaLove, Fundacja Pro-Prawo do życia walczy o całkowity zakaz aborcji. Najbardziej charakterystyczne są organizowane przez nią pikiety, w czasie których jej członkowie pokazują zdjęcia zakrwawionych płodów. Niejednokrotnie także wygłaszają hasła zrównujące homoseksualizm z pedofilią.

Fundacja wynajmowała lokal przy ul. Dąbrowskiego, jednakże władze dzielnicy już na początku tego roku wypowiedziały umowę, co burmistrz Śródmieścia, Krzysztof Czubaszek, uzasadniał brakiem działań charytatywnych, kulturalnych czy społecznych na rzecz mieszkańców dzielnicy.

Według przedstawicieli fundacji, decyzja ta ma podłoże polityczne. Według jednego z jej przedstawicieli, władzom Śródmieścia przeszkadza, że Pro-Prawo do życia wyraża sprzeciw wobec zabijania i deprawowania dzieci.
Tymczasem zarząd dzielnicy informuje, że przygotowuje się do eksmisji lokatora.


Źródło: WP WawaLove
PRZECZYTAJ JESZCZE
Koronawirus
mazowieckie
11103
zobacz mapę / szczegóły
REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Piasecznie